

Okazuje się, że działający od kilku miesięcy sklepik powstał z fascynacji właścicieli słoneczną Australią. Upalny klimat emanuje z zielono-pomarańczowych ścian, odpychając od sklepiku śnieg, który jeszcze zalega na warszawskiej ulicy. Do środka zaprasza nie tylko wymowna nazwa umieszczona na zielonej markizie, ale też kubek mango lassi na stojaku przed drzwiami. Wchodzimy!
Jesteśmy zdecydowani od początku. Brisbane Brekkie, mieszanka banana, jogurtu i masła orzechowego. Przytłaczająca, sycąca, just a little bit something different od tego, co kojarzymy jako koktajl owocowy. Pyszne. Zadziwiające, przepełnieni, mamy ochotę na jeszcze raz to samo, i... na resztę menu. Znając życie, wkrótce skończy się nam menu. A jest w nim 11 egzotycznych koktajli i 6 soków owocowych. Wszystkie wykonywane na miejscu, na zamówienie, ze świeżych składników. Najbardziej popularne jest mango lassi, ale koniecznie należy spróbować też Pani Gruchy. Wolno siorbać.Można też przekąsić muffina, sałatkę owocową albo jogurt z owocami.
Co można robić, siedząc na wygodnej, czerwonej kanapie, z różową słomką w ustach? Nic, tylko oglądać filmy z australijskiej plaży! Tak, tak, tutaj można! Niedaleko stąd do Ambasady Australii w Warszawie....
Reasumując, sprytne, nieprzytłaczające miejsce, w oryginalnej kolorystyce, z pożywną dawką witamin i ładnym widokiem na ulicę, w sam raz do planowania wyprawy w kierunku "down under"!
OZZIE juice & smoothie shop
Warszawa, ul. Chmielna 4
Warszawa, ul. Chmielna 4